OIKEIOS LOGOS - manifest fundacyjny językoznawstwa jako nauki centralnej
-
DEKLARACJA jako wstęp
Nie istnieje u człowieka poznanie poza językiem.
Nie istnieje nauka poza językiem.
Nie istnieje wspólnota ludzka poza językiem.
A jednak język – ten najbardziej oczywisty z naturalnych fenomenów człowieka nazywającego (Homo nominans) – pozostaje systematycznie niedostrzegany, marginalizowany, redukowany do roli narzędzia pomocniczego.
Niniejszy manifest językoznawcy jest sprzeciwem wobec tej w pełni nieuprawnionej redukcji.
-
OIKOS: drugi dom człowieka
Człowiek zamieszkuje dwa domy.
Pierwszy dom to dom biologiczny: środowisko ziemskie (ziemski nośnik), wspólne wszystkim organizmom (całemu biosowi).
Drogi dom to oikos języka i kultury – środowisko wyłącznie ludzkie, w którym powstaje (jest generowany) jednostkowy i zbiorowy sens istnienia, wiedza i wspólnota ludzka.
Wobec tego:
Nie wchodzimy do tego ‘domu’.
Rodzimy się w nim.
Trwamy w nim przez cały okres naszego osobniczego istnienia.
Nie możemy go opuścić.
Język nie jest narzędziem.
Język jest środowiskiem.
-
PERIPATOS
Poznanie języka nie dokonuje się poprzez punktowe jego uchwycenie, lecz przez ruch.
Peripatos – przechadzka – jest tutaj właściwą figurą epistemologiczną językoznawstwa jako dyscypliny naukowej. Jest bowiem:
- ruchem przez wszystkie poziomy struktury języka,
- ruchem przez wielorakie dyskursy i zasoby,
- ruchem przez wielorakie tradycje i regiony występowania,
- ruchem przez własne doświadczenia badawcze językoznawcy.
Wobec tego:
Nie ma jednego punktu widzenia na język.
Jest tylko nieustanne przemieszczanie się w jego obrębie.
-
FUNDAMENT JĘZYKA: dźwięk oparty na kontraście
Każda przechadzka, w tym „przechadzka językoznawcza”, musi mieć punkt wyjścia.
Tym punktem jest dźwięk – najprostszy, a zarazem najbardziej fundamentalny wymiar języka.
Dźwięk jako podstawowy element struktury języka nie jest materią chaotyczną.
Jest on:
- systemem kontrastów,
- systemem złożonych relacji funkcjonalnych.
Z tego fundamentu wyrasta cała, niezwykle złożona architektura języka.
Kto nie rozumie fundamentów, nie rozumie języka.
-
SKANDAL OCZYWISTOŚCI
Największym paradoksem języka jest jego oczywistość.
Wobec tego:
To, co nieustannie obecne, staje się niewidzialne.
To, co absolutnie konieczne, przestaje być problematyczne.
Dlatego język – mimo swojej oczywistej fundamentalnej i nieusuwalnej obecności – zostaje zepchnięty na margines refleksji naukowej.
Każda osoba uprawiająca naukę funkcjonuje w świecie języka (domu), w taki sposób, że:
- posługuje się językiem,
- produkuje język (zarówno odrębne słowa, jak i dyskursy),
- żyje w języku.
Ale nie uznaje języka za zjawisko centralne.
Jest to wyraźnie systemowe niedoszacowanie w obrębie całej architektury nauki.
-
NAUKA BEZ JĘZYKA NIE ISTNIEJE
Każda teoria naukowa jest formułowana w języku.
Każdy eksperyment jest opisywany w języku.
Każda wiedza jest przekazywana w języku.
Nie istnieje „zewnętrze języka”.
Język jest warunkiem brzegowym możliwości nauki.
A jednak nauki, które z tego warunku korzystają, odmawiają mu centralnego miejsca w nauce.
To jest pełne odwrócenie porządku poznania i jako takie wymaga korekty.
-
WSPÓLNOTA PRZECHADZKI
Nie istnieje samotne językoznawstwo.
Każda refleksja nad językiem jest zanurzona w wielowiekowej tradycji obejmującej:
- nazwiska,
- koncepcje i doktryny,
- spory,
- kontynuacje.
Peripatos jest zawsze współobecnością i współzależnością powyższych elementów.
Zatem ów spacer odbywa się zawsze w towarzystwie, nawet jeśli jest to towarzystwo milczące, bo głęboko zawarte w grubych pokładach czasu i bogactwie odłożonych dzieł.
-
POSTULAT FUNDACYJNY
Językoznawstwo nie jest jedną z wielu dyscyplin.
Językoznawstwo jest dyscypliną fundacyjną.
Uzasadnienie:
Nie dlatego, że jest ważniejsze empirycznie i pojęciowo.
Lecz dlatego, że jest wcześniejsze niż cały gmach nauki.
Lecz dlatego, że poprzedza wszystkie inne dyskursy.
Lecz dlatego, że umożliwia ich istnienie i dalszy rozwój.
Lecz dlatego, że ostatecznie organizuje ich formę.
-
WNIOSEK
„Dom języka” to nie peryferia nauki.
To jej podstawowy warunek.
Zatem: przywrócenie językoznawstwu należnego mu miejsca oznacza nie jego uprzywilejowanie, lecz korektę błędu poznawczego w sensie właściwego rozpoznania struktury całego systemu wiedzy.
-
EPILOG
Nie wychodzimy z języka.
Nie możemy go zawiesić.
Nie możemy go przekroczyć.
Możemy jedynie – świadomie lub nie – w nim się poruszać.
Niniejszy manifest jest wezwaniem do ruchu w pełni świadomego.