Finał projektu UAM odsłania nieoczywiste mechanizmy władzy Jagiellonek. Równolegle powstała książka o kobietach średniowiecza, pokazująca, że ich sprawczość miała wiele twarzy. Oba przedsięwzięcia łączy osoba prof. UAM Magdaleny Biniaś-Szkopek, badaczki specjalizującej się m.in. w odkrywaniu dziejów kobiet.
Zbliża się koniec projektu „Polskie królowe XV i XVI wieku jako żony i matki”, prowadzonego przez międzynarodowy zespół pod kierownictwem prof. Magdaleny Biniaś-Szkopek z Wydziału Historii. O idei badań przybliżających codzienne życie, relacje rodzinne i wpływy polityczne Jagiellonek rozmawiałyśmy cztery lata temu, natomiast dziś podsumowujemy to, co naukowcy odkryli przez ten czas.
Zespół wystąpił o przedłużenie grantu m.in. ze względu na opóźnienia związane z publikacją. Materiały merytoryczne okazały się obszerniejsze, niż zakładano, dlatego zamiast planowanego jednego tomu ukażą się dwa, nakładem Wydawnictwa Brepolis.
Profesor Biniaś-Szkopek razem z dr. Robertem Tomczakiem pojechali na konferencję do Melbourne, gdzie spotkali się ze specjalistami od lat zajmującymi się historią królowych. Tam narodził się pomysł na pierwszy tom.
Naukowcy z UAM ściśle współpracują z Australian Catholic University, a zwłaszcza z prof. Dariusem von Güttnerem-Sporzyńskim oraz prof. Susan Broomhall, która recenzowała pierwszy tom i współredaguje drugi. To kluczowa badaczka w pracowni zajmującej się dziejami kobiet, specjalizująca się w badaniach nad królowymi. Z dużym zainteresowaniem włączyła się do projektu, ponieważ królowe polskie, podobnie jak inne władczynie z Europy Środkowo-Wschodniej, są dla niej nowym obszarem badawczym.
– Chcieliśmy, żeby badacze innych dynastii (np. Tudorów) pokazali swoje metody: źródła, ich interpretację. Interesowało nas, jak odczytują ubiór, biżuterię, zakupy, formy komunikacji z królem, poddanymi oraz udział królowej w liturgii – mówi kierowniczka projektu. – U nas takie badania istniały, ale były wybiórcze. Większość królowych XV-XVI w., poza Jadwigą Andegaweńską i częściowo Boną, nie ma pełnych biografii. Dlatego doszliśmy do wniosku, że bez podstawowych, także międzynarodowo dostępnych, opracowań nie da się zaczynać zaawansowanych badań. Konieczny jest najpierw tom wprowadzający te postacie do historiografii – ukazujący ich specyfikę, stan badań, źródła i różnorodność, a nie tylko fakty biograficzne. Od tego zaczęliśmy, angażując szerokie grono autorów, by opisać wszystkie te kobiety: od żon Jagiełły po Annę Jagiellonkę oraz córki Elżbiety Rakuszanki i Kazimierza Jagiellończyka.
Członkowie zespołu opublikowali już wiele artykułów w wysoko punktowanych polskich czasopismach, ale największym sukcesem okazało się przyjęcie tekstu dwojga autorów do prestiżowego „The Sixteenth Century Journal” (planowana data publikacji: 2027 r.). Artykuł dotyczy relacji małżeńskiej Anny Jagiellonki i Stefana Batorego.
Z ostatnią Jagiellonką wiąże się też wątek macierzyństwa, rozumiany szerzej jako forma sprawowania władzy (landesmutter – matka poddanych), obejmujący m.in. opiekę nad siostrzenicami z rodu Wazów. Artykuł na ten temat znajdzie się w drugim tomie.
Istotnym elementem projektu było zorganizowanie panelu o królowych podczas jednej z trzech dużych konferencji „królewskich”, przygotowanych z okazji obchodów tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego w 2025 r. Cykl ten rozwija prof. UAM Jacek Kowalski z Instytutu Historii Sztuki we współpracy m.in. z Poznańskim Towarzystwem Przyjaciół Nauk i Biblioteką Kórnicką.
Podczas panelu wygłoszono cztery referaty przedstawiające postać królowej między sacrum a profanum, w tym przez pryzmat jej cielesności i funkcji biologicznych (ciąża, macierzyństwo, karmienie).
– W XV w. toczyła się ogromna dyskusja, czy królowa powinna karmić piersią, czy też nie. Fizjologia sprawiała, że królowe były silniej związane z profanum, w rozumieniu średniowiecznym, niż królowie – wyjaśnia prof. Biniaś-Szkopek.
Konferencja przyniosła też dodatkowe inspiracje. Jedno z wystąpień niezwiązanych z projektem, dotyczące apartamentów królowych na Wawelu i najnowszych ustaleń co do ich funkcjonowania, włączono w formie tekstu do publikacji.
Grant potwierdził, że w porównaniu z krajami Europy Zachodniej tamtego okresu źródeł dotyczących naszych królowych jest o wiele mniej. Dokumenty, listy, dzieła ikonograficzne nie zachowały się – przyczyniły się do tego zapewne wojny targające Rzecząpospolitą w XVII w. Być może znaczenie miał też fakt, że w Polsce renesans zaczął się nieco później.
– Elżbieta Rakuszanka została wychowana na dworze habsburskim, w środowisku światłym, przez kobietę, która doskonale pisała – informuje prof. Biniaś-Szkopek. – Poznała tam ludzi pokroju humanisty Piccolominiego. Gdy przyjechała do Polski, wpływała na tworzenie takiego środowiska w Krakowie – dodaje.
Pani profesor właśnie skończyła pisać artykuł poświęcony matce królów i temu, w jaki sposób jej władza przejawiała się w relacjach z dziećmi.
– Kiedy uchwyci się poszczególne fragmenty jej współpracy z synami i córkami, za życia męża i po jego śmierci, pojawia się obraz królowej, która wykorzystuje macierzyństwo, by zarządzać sporą grupą ludzi. Robi to w sposób doskonały, trochę przebiegły, bo działa zakulisowo – wyjaśnia historyczka.
Profesor Biniaś-Szkopek zaangażowała się również w publikację poświęconą statusowi i społecznym rolom kobiet z Europy Środkowej w średniowieczu, którą wkrótce wyda Routledge. Praca nad publikacją zaczęła się w 2022 r. po kongresie mediewistów w Katowicach. Grupa historyczek podjęła wyzwanie ukazania życia kobiet z różnych stanów, nie tylko arystokratek. Pani profesor opracowała artykuł o ubogich kobietach, które występowały przed sądami konsystorskimi w pierwszej połowie XV w. Kolejną pracę poświęconą kobietom z niższych warstw społecznych w Małopolsce przygotowała dr hab. Małgorzata Kołacz-Chmiel, autorka „Ludowej historii kobiet”.
Redaktorki zebrały też grupę osób, które zgłębiają temat polskich królowych. Jest wśród nich prof. UŚ Bożena Czwójdrak, która napisała artykuł o Zofii Holszańskiej, natomiast dr hab. Aneta Pieniądz przedstawiła wpływ biblijnego modelu kobiety na myślenie kobiet z elit. Funkcjonowanie mieszczek opisała z kolei prof. Agnieszka Bartoszewicz.
– Kobiety z każdego stanu dysponowały władzą. Inną władzę miała królowa, inną mieszczka czy włościanka. Kobiety z ludu cechowały się pewną samodzielnością. Chyba jako jedyne mogły pójść do sądu i poprosić o stwierdzenie ważności małżeństwa w sytuacji, kiedy mąż okazywał się np. impotentem i zataił to przed zawarciem małżeństwa. Sądy kościelne tym się zajmowały – naświetla współredaktorka książki.
Panie w XV w. cieszyły się większą wolnością niż w wiekach późniejszych. Przede wszystkim mogły zarabiać i samodzielnie się utrzymać, dzięki czemu zdobywały częściową niezależność. Oczywiście wszyscy byli spętani kajdanami społecznymi, również mężczyźni. W średniowieczu to, do jakiego stanu się należało, było istotniejsze niż płeć, która choć ważna, nie była jednak pierwszorzędna.
Władzą kobiet w XV-XVI w. prof. Biniaś-Szkopek chciałaby się zająć w kolejnym projekcie, na który zamierza pozyskać finansowanie z NCN. To bardzo ciekawy, a jednocześnie dość słabo poznany okres. Badania często kończą się na pierwszej połowie XV w., potem następuje luka i uwaga przesuwa się na XVII w., kiedy pojawia się więcej źródeł, łatwiejszych do opracowania, pisanych w języku polskim.
– Świadomie nie chcę wychodzić poza XVI w., czyli czas panowania Jagiellonów. Naturalnym punktem zamknięcia jest dla mnie postać Anny Jagiellonki – ostatniej przedstawicielki dynastii na tronie. Epoka Wazów należy już do innej, elekcyjnej rzeczywistości politycznej. Myśląc o dalszym rozwoju badań, chciałabym połączyć dwa dotychczasowe obszary mojej pracy: wieloletnie studia nad kobietami z niższych warstw społecznych, prowadzone m.in. na podstawie źródeł sądowych, oraz badania nad królowymi, rozwijane w ramach grantu o polskich królowych. Brakuje mi jeszcze ogniwa pośredniego. Dlatego tworzę zespół badaczy z Polski i zagranicy (m.in. z Australii i Czech), którzy chcą wspólnie przygotować tom poświęcony różnym formom kobiecej władzy – wyjaśnia naukowczyni.
Zobacz też: Prof. Magdalena Biniaś-Szkopek. „Queenship” Jagiellonek