SONA. Specjalna Odsłona Nauki Akademickiej

 

 

Centrum Neuronauki Poznawczej prowadzone przez prof. Michała Klichowskiego udoskonaliło i przekazało społeczności UAM niezwykle ważne narzędzie badawcze. Platforma SONA Systems służy do rekrutacji osób badanych ze społeczności studenckiej UAM oraz do zarządzania zapisami na badania. O platformie z jej koordynatorem dr. Marcinem Naranowiczem rozmawia Krzysztof Smura.  

 

Jest pan koordynatorem systemu, ale nie jest pan sam… 

Nasz zespół pracujący w ramach Centrum Neuronauki Poznawczej to cztery osoby. Szefem jest wspomniany już prof. Michał Klichowski. Są też dr hab. Maciej Behnke, dr Rafał Jończyk (inicjatorzy wprowadzenia platformy SONA Systems na UAM) i jestem ja. Każdy z nas prowadzi badania z udziałem ludzi i od lat sami odczuwamy potrzebę usprawnienia procesu zarządzania procesem rekrutacji osób badanych, ponieważ zadanie to potrafi pochłaniać dużo cennego czasu. Prace nad wdrożeniem systemu zaczęliśmy ponad rok temu, a propozycja, żeby wprowadzić to narzędzie badawcze na UAM, spotkała się z przychylnością władz rektorskich, jak i wręcz entuzjastycznym przyjęciem ze strony komitetu sterującego IDUB-u.  

Mieliście wcześniej doświadczenia z systemem? 

Tak. To chyba najbardziej popularna platforma badawcza tego typu na świecie. Moi koledzy korzystali z niej już wcześniej, podczas swoich zagranicznych wyjazdów naukowych, i marzyli o tym, by wprowadzić to narzędzie na UAM. Teraz marzenie stało się faktem. Mniej więcej rok temu zakupiliśmy pierwszą licencję i od tego czasu trwały testy, które prowadzone były na Wydziale Anglistyki. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Wydział ten ma prawdopodobnie najlepiej zorganizowaną infrastrukturę, jeżeli chodzi o punktowanie udziału w aktywnościach naukowych. Osoby studiujące zbierają różnego typu punkty, np. na zaliczenie części danego kursu. Na tym wydziale funkcjonował też system oparty na platformie Moodle. Ale nie był doskonały. 

W czym lepsza jest SONA Systems? 

Przede wszystkim każda osoba studiująca czy pracująca na UAM ma na tej platformie swoje konto i nie musi dokonywać dodatkowej rejestracji. Standardowo osoby studiujące mają przypisaną rolę osób badanych, a osoby pracujące – rolę osób prowadzących badania. Co więcej, osoby studiujące również mogą mieć przypisane uprawnienia osoby prowadzącej badania, co ułatwi im rekrutację osób badanych na potrzeby ich prac dyplomowych czy innych studenckich projektów badawczych. Warunek jest jednak taki, że taka osoba studiująca czy zespół studencki musi mieć opiekuna naukowego. Warto też nadmienić, że chyba największą zaletą systemu jest to, że platforma daje nam pełną anonimowość. Każda osoba studiująca ma przypisany na platformie swój indywidualny kod, który składa się z 4 do 6 cyfr. Tym samym na etapie rekrutacji do udziału w badaniach naukowych osoby te pozostają anonimowe. Zachęcając do udziału w badaniach, będziemy profilować odbiorcę pod kątem efektów, jakie chcielibyśmy osiągnąć. 

Czemu ma służyć SONA Systems?  

Przede wszystkim jest to platforma badawcza, która będzie nam ułatwiała dwie rzeczy. Z jednej strony jest to rekrutacja osób studiujących do udziału w badaniach prowadzonych na naszym uniwersytecie. Z drugiej – jest to zarządzanie tymi badaniami, czyli oprócz tego, że możemy zrekrutować taką osobę, daje nam to też możliwość bardzo efektywnego prowadzenia zapisów na badania. Słowem, każde badanie posiada swoją indywidualną stronę zawierającą niezbędne informacje oraz swój kalendarz, z którego zrekrutowane osoby mogą wybrać odpowiadający im termin. Platforma ma funkcje dostosowane do badań stacjonarnych oraz online.  

Wspomniał pan o popularności platformy. Kto jeszcze z niej korzysta? 

Według danych opublikowanych na stronie SONA Systems obecnie z platformy tej korzysta około 1500 ośrodków badawczych z 30 różnych krajów.  

Zaletą platformy jest też to, że będzie ona miała wymiar międzywydziałowy? 

Zdecydowanie. Do tej pory wiele badań ogłaszanych było na poziomie wydziałowym. Teraz to się zmieni. Osoby prowadzące badania będą miały dostęp do całej społeczności UAM. Dodam jednak, że platforma ta nie będzie mogła być wykorzystywana do rekrutacji osób badanych spoza UAM. Nie chcemy wychodzić poza naszą społeczność, choćby ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa danych. U nas dba o nie Centrum Informatyczne UAM. 

Przez swoje działania chcemy promować świadomość wśród osób studenckich na temat tego, dlaczego ich udział w badaniach naukowych jest tak ważny. Dlaczego nie ma nauki bez nich i bez danych, bez ich uczestnictwa w badaniach. SONA Systems jest więc przydatnym narzędziem badawczym, ale też ma być częścią szerszej kampanii społecznej, promującej wartość dodaną uczestnictwa w badaniach naukowych. Jej początkiem będzie film przygotowany przez Uniwersyteckie Studio Filmowe UAM, który trafi do naszych potencjalnych odbiorców, artykuły prasowe, obecność w internecie… Jeśli zaś chodzi o to, jak korzystać z SONA Systems, stworzyliśmy sześć filmów instruktażowych, które już teraz można obejrzeć w intranecie na stronie poświęconej SONA Systems. Jeśli będzie taka potrzeba, przeprowadzimy też serię szkoleń.  

Będziecie zarządzać platformą? 

Dziś nasze Centrum Neuronauki Poznawczej funkcjonuje jako jednostka międzywydziałowa. Badacze i badaczki są reprezentantami różnych wydziałów, przeróżnych dyscyplin, które w jakiś sposób są powiązane wspólnym mianownikiem – neuronauką poznawczą. Jesteśmy inicjatorem wprowadzenia SONA Systems na UAM, natomiast w żaden sposób nie będziemy uzależniać jego funkcjonowania od funkcjonowania Centrum. Chcemy pomagać w zarządzaniu, ale jednocześnie będziemy dążyć do tego, aby na poszczególnych wydziałach powołać osoby koordynujące, które będą zarządzać platformą na swoim terenie.  

Jak zamierzacie nakłaniać społeczność studencką do brania udziału w badaniach? 

Nikogo nie zamierzamy przekonywać. To musi być dobrowolne, bo taka jest istota badań. Korzystamy z dobrodziejstwa platformy, która jest połączona z systemami informatycznymi naszej uczelni. Z faktu, że mamy dostęp do uczelnianych adresów mailowych. Istotne jest jednak to, że efektywność SONA Systems będzie uzależniona również od zaangażowania wydziałów. Na przykładzie Wydziału Anglistyki mogę powiedzieć, że opracowanie systemu punktowego powiązanego z uczestnictwem w aktywnościach naukowych oraz to, że osoby prowadzące badania bardzo często oferują kompensatę w postaci kart podarunkowych, sprawiło, że platforma ta organicznie stała się częścią wydziałowej infrastruktury badawczej po przeprowadzonych testach wdrożeniowych. Marzy się nam, aby równie intensywnie platforma ta służyła także innym jednostkom UAM. 

 

Czytaj też: Prof. Michał Klichowski. Efekt Neuro