Dr Magdalena Grajek. Oczy na siłowni

Krótkowzroczność staje się jednym z poważniejszych problemów zdrowotnych XXI w. Smartfony, komputery i wielogodzinna praca w bliży wzrokowej zmieniają sposób, w jaki funkcjonują nasze oczy – zwłaszcza u dzieci. – Skala zjawiska jest alarmująca – przekonuje dr Magdalena Grajek. 

W analogowym świecie rodzice przestrzegali dzieci przed zbyt długim oglądaniem telewizji i czytaniem książek, bo „oczy się popsują”. I mieli rację. W XXI w. sytuacja się skomplikowała, bo do tradycyjnych przedmiotów wymagających długotrwałego patrzenia z bliska doszły komputery i smartfony. Obecne nawyki wzrokowe wpływają na pogorszenie widzenia i sprzyjają powstawaniu wad wzroku, m.in. krótkowzroczności. Szacuje się, że do 2050 r. ponad 30% ludzi na świecie będzie krótkowzrocznych, obecnie jest ich już ponad 20%.  

– W Singapurze już dziś 90% 10-latków ma krótkowzroczność, ponieważ od najmłodszych lat korzystają z ekranowych urządzeń elektronicznych w postaci zabawek. To pokazuje, jak ważna jest higiena wzrokowa – mówi dr Magdalena Grajek z Wydziału Fizyki i Astronomii UAM. 

Długotrwała praca w bliży wzrokowej do 50 cm może powodować wydłużenie gałki ocznej, co skutkuje krótkowzrocznością osiową. Na tę wadę wzroku narażeni jesteśmy wszyscy, ale szczególnie dzieci, których układ wzrokowy nadal się rozwija.  

Jeśli bardzo małym dzieciom dajemy do zabawy telefon lub pozwalamy oglądać telewizję z bliskiej odległości – co dziś jest częste, zwłaszcza przy dużych telewizorach w niewielkich pomieszczeniach – nie jest zachowana odpowiednia proporcja między wielkością ekranu i odległością od oczu. Nie jest do końca jasne, czy i jak długotrwałe patrzenie z bliskich odległości wpływa na zmianę kształtu gałki ocznej, powodując nieprawidłowe ogniskowanie obrazu, czy też zaburzenia te mają inne przyczyny. 

Doktor Grajek żartuje, że chodzimy na siłownię, choć nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. 

– Dlaczego gałka oczna zaczyna zmieniać swój kształt? Przyczyną mogą być m.in. mięśnie okoruchowe, w tym mięsień prosty boczny i prosty przyśrodkowy, które podczas patrzenia w bliży wzrokowej wykonują intensywną pracę – można powiedzieć, że „ćwiczą na siłowni” przez cały czas. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nawet jeśli nie trenują fizycznie, ich oczy pracują nieustannie. 

Długotrwała praca w bliży wzrokowej sprawia, że te dwa mięśnie stopniowo się rozrastają. Tymczasem mięsień prosty górny i mięsień prosty dolny są znacznie mniejsze, ponieważ rzadko kierujemy wzrok wysoko w górę lub w dół. Gdy mięśnie boczny i przyśrodkowy zaczynają przerastać, a przestrzeń w oczodole jest ograniczona, dochodzi do wzrostu nacisku. Kości oczodołu są twarde, natomiast gałka oczna jest strukturą miękką, dlatego pod wpływem tego nacisku zaczyna przyjmować kształt elipsoidalny, co prowadzi do rozwoju krótkowzroczności osiowej. 

Na szczęście możemy zapobiec wadzie wzroku, odciążając te mięśnie. Wystarczy robić przerwy w pracy przed ekranem komputera. Ewolucyjnie nasze oczy są lepiej przystosowane do długotrwałego patrzenia w dal. Po godzinie pracy w bliży wzrokowej odrywamy wzrok i patrzymy jak najdalej przed siebie, najlepiej za okno, przez co najmniej 20 sekund. W tym czasie warto przerzucać wzrok z dali do bliży. Zaleca się również codzienne masowanie gałek ocznych przez powieki okrężnymi ruchami. Ćwiczenia takie pomagają oczom zrelaksować się po długim wysiłku. Stosując takie porady, również osoby z krótkowzrocznością mogą odczuć poprawę, bo już po kilku miesiącach nowych nawyków wielkość mięśni ruchowych oczu może się zmniejszyć.  

– Jeżeli mamy taką możliwość, rozkładajmy obowiązki zawodowe tak, by np. przez 4 godziny pracować przed ekranem komputera, a w pozostałym czasie wykonywać inne zadania. Jeśli nie mamy takiej możliwości – róbmy krótkie i regularne przerwy w pracy przed ekranem. Po pracy możemy też pójść na krótki spacer, żeby oczy mogły patrzeć w dal, lub ograniczyć do minimum korzystanie z ekranowych urządzeń elektronicznych oraz czytanie z bliska – przekonuje fizyczka. 

Doktor Magdalena Grajek to fizyk medyczny, który specjalizuje się w biometrii oka. Zajmuje się także popularyzacją fizyki wśród dzieci i młodzieży. Prowadzi m.in. takie projekty, jak „Tik-tokowa fizyka” i „Teatr nauki” – bajkowe spektakle przybliżające dzieciom zjawiska fizyczne.

Zobacz też: „Fizyczna Opowieść o Krainie Lodu” z nagrodą Stowarzyszenia PRom 2026