Wersja kontrastowa

Prorektorka prof. Beata Mikołajczyk. Zdalnie po pandemii?

Prorektorka kierująca Szkołą Nauk Humanistycznych prof. Beata Mikołajczyk
Prorektorka kierująca Szkołą Nauk Humanistycznych prof. Beata Mikołajczyk

Kształcenie w formie zdalnej: dlaczego warto je praktykować także po okresie pandemii – pisze prorektorka UAM prof. Beata Mikołajczyk.

 

Od ponad dwóch tygodni przechodzimy bardzo szybki kurs nauczania w  formie zdalnej. Choć uniwersytet już od kilku lat przygotowywał się infrastrukturalnie do takiej formy prowadzenia zajęć, a dzięki choćby Ośrodkowi Wsparcia Kształcenia na Odległość mieliśmy możliwość poznawania metod i technik kształcenia na odległość, tylko niewielu nauczycieli akademickich decydowało się na taką formę (nawet częściową) prowadzenia zajęć.

Teraz ze względu na niespodziewaną i trudną sytuację braku bezpośredniego kontaktu z naszymi studentami, którą potęguje niepewność co do tego, kiedy powrócimy do kształcenia w formie tradycyjnej, podejmujemy wyzwanie i wchodzimy w mało znany nam dotąd świat e-dydaktyki. Częściej korzystamy z platformy e-learningowej Moodle i  z  każdym dniem coraz lepiej poruszamy się w aplikacji Microsoft Teams. To dla większości z nas duże wyzwanie. Rzetelne przygotowanie się do zajęć, przygotowanie często nowych materiałów dydaktycznych tak, aby można było je wykorzystać w narzędziach internetowych, wymaga wiele wysiłku i pochłania wiele czasu. A przecież czas ten poświęcamy na potrzeby aktualnie prowadzonego przedmiotu lub przedmiotów, dla których tradycyjny kurs na ten semestr przygotowaliśmy. Poszukujemy odpowiedzi na, wydawać by się mogło, proste pytania – jak obsługiwać dany program, w jakim formacie przygotować prezentację, jak spreparować materiał do ćwiczeń, gdzie go składować itd. To bardzo intensywny kurs nowych umiejętności, które wykorzystujemy i doskonalimy „tu i teraz”. A co będzie, gdy – oby jak najszybciej – minie zagrożenie koronawirusem, a w budynkach uniwersytetu ponownie rozbrzmiewać będzie gwar młodych ludzi? Czy automatycznie powrócimy do tradycyjnego modelu kształcenia?

Kwestią bezsporną jest to, że trudno jest zastąpić tradycyjne kształcenie akademickie. Bezpośredni kontakt ze studentami oraz bezpośrednia interakcja w grupie studenckiej są niezbędne nie tylko z  punktu widzenia celów edukacyjnych, ale przede wszystkim społecznych. Trudno jest pracą zdalną budować wspólnotę akademicką. Wykłady i seminaria nie tylko powrócą do sal wykładowych, lecz będą nadal determinować kształcenie w uniwersytecie.

Czytaj także: UAM. Dyplom online dla Małgosi

Jednak, skoro tak wiele się teraz nauczyliśmy, warto rozważyć dalsze stosowanie metod kształcenia na odległość. Oczywiście nie tak, jak teraz, czyli jako rozwiązanie kryzysowe. Warto przemyśleć, gdzie i w jakim wymiarze e-dydaktyka może stanowić cenne uzupełnienie kształcenia klasycznego.

Dla kształcenia on-line widzę co najmniej dwa inne zastosowania. To wykorzystywanie zajęć w formie zdalnej w celu pogłębienia umiędzynarodowienia kształcenia w UAM. W dobie, w  której wielu studentów, z  bardzo różnych powodów – rodzinnych, finansowych, itd. – coraz trudniej podejmuje decyzję o dłuższym wyjeździe zagranicznym, możemy z pożytkiem wykorzystać istniejącą już infrastrukturę oraz ostatnio pozyskane umiejętności cyfrowe w celu prowadzenia dydaktyki w środowisku międzynarodowym. Oczywiście potrzeba nam do tego partnerów chętnych do realizacji wspólnych projektów dydaktycznych. Sądząc po liczbie różnych inicjatyw i  podpisanych umowach o  współpracy, takich partnerów znajdziemy, a  – co ważne – także te uczelnie przechodzą obecnie w  większości kurs przyspieszonego wejścia w dydaktykę on-line. Może więc warto już teraz dyskutować o wspólnych „e-przedsięwzięciach”? Potrzeba nam także nowoczesnej i  kompatybilnej ze światem infrastruktury, warto więc już usuwać możliwe bariery. Warto także zadbać o ciekawe i atrakcyjne dla międzynarodowych studentów wspólne projekty dydaktyczne, których nigdy na UAM nie brakowało. W grę wchodzą wspólnie prowadzone kierunki studiów, ale także realizowane w  ramach współpracy przedmioty czy moduły kształcenia, a także wykłady gościnne. W ten sposób możemy wypracować nowe formy współpracy realizowane jako tzw. internationalisation at home.

Podążając za sprawdzonymi wzorcami z najlepszych uniwersytetów, powinniśmy także swoją misję społeczną zacząć realizować poprzez otwarte kursy e-learningowe dla chętnych spoza uczelni – to kolejne możliwe zastosowanie. Kursy, w  których będziemy popularyzować naukę i propagować nasze kształcenie akademickie. Może więc już w niedalekiej przyszłości zaoferujemy choć jeden uniwersytecki kurs tego typu? Kurs w pełni interdyscyplinarny, stworzony przez reprezentantów różnych dyscyplin naukowych, który pokaże nie tylko to, że badania i kształcenie są u nas blisko siebie, ale także to, że nie obca nam jest wewnętrzna współpraca.

Warto, aby obecnie podjęte przez nas wysiłki nie poszły na marne, a zebrane w tym trudnym czasie doświadczenia przyniosły dobre owoce. Wtedy nasze teraźniejsze działania będą miały wyraźny i pozytywny wpływ nie tylko na rozwój naszych indywidualnych umiejętności, ale także na zakres i poziom naszego kształcenia oraz na wizerunek uniwersytetu.

Życie Ogólnouniwersyteckie
Zobacz podobne

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.